To dla Ciebie mily bracie sa fabryki zarcie w chacie
To dla Ciebie mily chlopie, Siano kosi sie w Europie
I dla Ciebie drogi kwiatku, pod dostatkiem jest oplatkow
Bog na Ciebie patrzy z gory a ksiadz klepie wzniosle bzdury
To dla Ciebie ksiadz sie tuczy, pingwin zas religii uczy
To dla Ciebie w pocie czola forse zbiera sie w kosciolach
I po smierci tez dla Ciebie dyskoteka bedzie w niebie
Tobie takze politycy klada forse na ulicy
refren
To dla Ciebie, to dla Ciebie mily bracie [2 razy]
Osladzaja zywot wszelki gdy wyzbierasz juz butelki
To dla Ciebie cny mlodziku stoja panie na chodniku
I dla Ciebie w ciezkich czasach chodza kurwy w adidasach
Pan prezydent tez dla Ciebie mowe strzelil na pogrzebie
To dla Ciebie moj frajerze dzielny zolnierz granic strzeze
Komunisci trzepia szmalec, narod zuje zas zakalec
To dla Ciebie meczenniku ciuchy pysznia sie w butiku
I dla Ciebie Urban kreci, Papiez porodowke swieci
refren
To dla Ciebie kotku durny, dzis czerwony wyszedl z urny
ludzie wierza ze z Lenina bedzie schab i margaryna
To dla Ciebie miasto kioski czarny humor Matki Boskiej
I komuchy znow na fali a pilkarzom w dupe dali
Sa dla Ciebie tez i sery coca-cola hamburgery
Wodka wojsko pralnia straz, tylko gowno z tego masz!
Mejk Lof Not Lor
Mam dziurawe brudne spodnie i koszulke mam z pacyfa
Pije wino nic nie robie i nie ufam politykom
refren
Wokol tyle nienawisci, Piekne hasla na sztandarach
Tu cinkciarze tam faszysci, swiat jest stary i oszalal
Z glowa w chmurach ide droga, bratem jest mi wolny czlowiek
Wszyscy za pieniadzem gonia, ja mam plany wywrotowe
Wielka Milosc do Babci Klozetowej
Pokochalem kloset babcie, miala loki, czarne kapcie
Brudny fartuch, sztuczna szczeke, obiad gotowala z wdziekiem
Znala pare mlodnych chwytow, byla mistrem emerytow
na koszulce napis wielki "zbawic zbawic super baby"
refren
Najlepsza na swiecie jest milosc w klosecie
A kazdy szalet jest pelen zalet
Ani w PZU, ani w PKP i tylko tylko WC
Klient sfajdal sie na sciane, wszystkie kible sa zapchane
i gdy Jasiu urwal spluczke jakis pedal przyszedl z wnuczkiem
Zaba skacze w umywalce, prosze sie podcierac palcem
A z sufitu woda kapie, jako sedes scierny papier
Milosc milosc miedzy nami, milosc miedzy fekariami
Milosc babci klosetowej do chlopaka z podstawowej
Piekna, dzika, i wspaniala, niezbyt jednak dlugo trwala
Cudny klimat wkrotce trzasl, bo zalatwil wszystkich gaz
Wspomnienie Artylerzysty
Kiedy zdjales z siebie wszystko delikatnie calowalam
Znowu razem nam nie wyszlo choc goraca bylam cala
refren
Wystrzelilem z mej armaty, plemnik otarl sie o sciane
Ja sie chcialem napic kawy, Ty czyscilas grzeszne plamy
Bylo w sumie calkiem milo choc dla Ciebie troche krotko
Ty z twej winy sie skonczylo, oslabiles meskosc wodka
Kapitan Zbik
Zgwalcono babcie, pobito psa, przemyt recznikow do RPA
Skradziono cnote nieletniej Zosi, mamusia o ratunek prosi
Halo, Halo, tu mowi Zbik, macie klopoty, to dajcie mi cynk
Lepszej pomocy to nie ma w niebie, pamietaj zadzwon 9-9-7
Halo, ja przeciez nie mam telefonu
Ani King Kong ani Janosik, nie podobaja sie naszej Zosi
Jej sie podoba Kapitan Zbik, niebieski mundur, to jego chic szlif
Lapie zlodzieji i wlamywaczy, pomaga dzieciom i chorej klaczy
Leczy staruszki, karmi golabki, komu potrzeba, wybija zabki
refren
Pozna pora dnia, nie ma sie co bac, w razie jakby co, Superman z MO
Kapitan Zbik pomoze Ci, hahaha, Kapitan Zbik pomoze Ci
Prosty i skromny jest nasz kapitan, wielka i celna jest jego flinta
Mocny i szybki jest jego cios, a jego woz - postrach szos
Boi sie spekulant, uciekaja skiny, mafia sie rozpada, poddaja sie Chiny
Robi w gacie Amerykanski szpieg, gdy na horyzoncie Zbik pojawia sie
Berlin Zachodni
Jakas karafka, stary zegarek
Trzeba zarobic te pare marek
Renta stypendium wyzyc sie nie da
Tu kupisz tam sprzedasz
Nie wezmie Cie bieda
refren
Berlin Zachodni, Berlin Zachodni
Tu stoi Polak co drugi chodnik
Za kazdym rogiem czai sie Turek
Sprzedasz my wszystko, tylko nie skore
2 razy
Pilsnera wypic trzema lykami
Opylic fajki kupic salami
Gdy Polizei to dawac chodu
Wrocisz do kraju bedziesz do przodu
A w jeden dzien zarobisz tyle
Co gornik w miesiac w brudzie i w pyle
2 razy
refren 2 razy
Nasza bieda nas rozgrzesza
Polski handel, trzecia rzesza
Jedzie pociag, kola stukoca
Parowoz gwizdze, baby sie poca
Przemytnicy i celnicy
Czyli orgazm na granicy
2 razy
refren al fine
Polacy
My Polacy, zloci ptacy (?), katolicy i pijacy
Romantycy i zolnierze, wloczykije i rycerze
My husaria i Mickiewicz, Chopin, Boniek, Cyrankiewicz
Falment (?) zament, piekne frezki, Korwin Mikke, Mazowiecki
W naszym kraju bardzo ladnie, stocznie, huty, i kopalnie
Wisla plynie, slonce swieci, policjanci i poeci
My jedyni i wybrani, Polski bigos, czysta woda
Taniec gesi z bagnetami, Kaspirowski robi cuda
Matka Boska nam pomoge, bo ja bardzo dobrze znamy
Biskup spiewa a chlop orze, Ameryke przedajamy
Hej Polacy, Hej Polacy, mi jestesmy wyjatkowi
nadrealizm i Witkacy, o tym pisal juz Gabrowicz
Piosenka Goralska
Jada jada chlopcy, nikt ich nie zaczepia
Hej na tej sluzbe u nas to nikt nie narzeka
Zawsze sa gotowi z pomoca pospiesza
czasem palka wymachuja i sie z tego ciesza
wszyscy sa mlodziecy, wyszyscy usmiechnieci
Hej wszyscy wygladaja jak niebieski swieci
Jada jada sanie, gwizdzie cos i mryga
Hey nie uciekajcie ludzi, co to za fatyga
Czemu Baco czemu, pewnie sie spytacie
Ano panie bo z to sluzba nigdy nie wygracie
Balada O Smutnym Skinie
Skin jest calkiem lysy, wloskow on nie nosi
Glaca w sloncu blyszczy jakby kombajn kosil
Pejsow nie ma skin, kitek nienawidzi
Boja sie go arabi, murzyni, i zydzi
refren
Naloz czapke skinie, skinie naloz czapke
kiedy wicher wieje, gdy pogoda w kratke
Uszka sie przeziebia, kark zlodowacieje
Resztki mysli z mozgu, wiaterek przewieje
Mamusia na drutach czapke z welny robi
Nalozysz ja skinie, gdy sie chlodniej zrobi
welna w glowke grzeje, cieplo jest pod czaszka
Dwie komorki szare podczas nie zamarzna
Nasz skin byl odwazny, czapki nie nalozyl
W poniedzialek powiedzialem,
Nie wierzylas mi z poczatku,
refren
Szybko biegna dni przed siebie.
Jak slodko byc idiota,
Nie znac sie na polityce,
refren
Ja sie nie dam, ja sie nie dam.
Poprzewracam to co stoi,
Nasz zespol to jest wielka sprawa, sprawa
Nikt poza nami sie nie liczy, liczy
Cala zime chodzil lysy, wiosny juz nie dozyl
Glowka mu zsiniala, uszka odmrozily
czaszka na pol pekla, szly wewnatrz puscily
Nie Zapomnisz Nigdy
ze sie w tobie zakochalem.
Choc o tobie nie wiedzialem
prawie nic.
aly gdzies okolo piatku,
wszystko bylo juz w porzadku,
co tu kryc.
Przyslawilas mi pol swiata,
bylas mi krolowa lata.
Kilka dni.
Zaszumialo w uszach lato.
Zaswiecilo w oczach kwiatom.
Kto ponosi wine za to?
Ty, ty, tylko ty
Nie zapomnisz nigdy, nie zapomnisz nigdy
tamte dni.
Bedziesz moja piekna, Mysla do nich biegla,
az po swit.
Nie zapomnisz mila, nie zapomnisz mila,
tamtych miejsc.
Bedziesz moja piekna, mysla do nich biegla,
nie zapomnisz, nie.
Wiatr wciaz chmury gna po niebie.
A ja znow o tobie nie wiem prawie nic.
Za oknami wciaz to samo.
Ktos powiedzial mi dzis rano,
ze widziano ciebie sama, przykro mi.
Nasze lato sie skonczylo,
Wczoraj mzylo, dzisiaj mzylo, idzie nis (?)
Nawet na dnie moich moich wspomnien
Nie ma ciebie juz kolo mnie.
Ale kto mial nie zapomniec?
Ty, ty, tylko ty
Jak Slodko Zostac Swirem
zima chodzic na bosaka.
Noca tluc szyby w oknach,
a w dzien na golasa latac.
i byc glupim w kazdym calu.
Jak zdrowo byc wariatem,
w tym popieprzonym kraju.
Jak slodko zostac swirem,
choc przez chwile, choc przez chwile.
Jak slodko zostac swirem
choc przez chwile, choc przez chwile.
Bede inny niz wy wszyscy
Pedze koniem i uciekam,
slina mi na pysku blyszczy.
I polamie kate lance (?)
Od normalnych tu sie roi,
Tylko glupek ma dzis szanse
Nowe Kombinacje
Nasza muzyka bardzo klawa, klawa
Nasze idee niezniszczalne, alne
Nasze pomysly wprost genialne, alne
To tylko my.
Nasz wokalista glosno krzyczy, krzyczy
Nasze sztandary czarno-biale, biale
Arktyki nowe klatki walne, walne (?)
To tylko my